<title_newspaper="Tygodnik Powszechny">
<title_article="Pamiętniki Żeromskiego">
<author_1="J. M. S.">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="2">
<date="1951-02-11">
<period="w">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Jeśli więc Wasilewski kwestionuje wersję Noyszewskiego o silnym wpływie endecji na młodego Żeromskiego, to miejsca te świadczą wyraźnie, że wersja ta w najosobistszych wyznaniach pisarza miało pokrycie. Postawę Żeromskiego tłumaczy Wasilewski w duchu marksistowskim następującym klasowym uwarunkowaniem: Losy młodości Żeromskiego były typowymi dziejami poszlacheckiej inteligencji, z wielkim trudem zdobywającej perspektywy zawodowe. Wydziedziczona z folwarków, szukała ona zresztą nie tylko zawodowego „zaczepienia". Szukała także swego miejsca w społeczeństwie, szerokiej i określonej bazy społecznej, ukształtowanej tradycji kulturalnej — na miejsce bazy i tradycji dworku. Cała przepaść pozycji materialnej dzieliła ją od zaszczytu należenia do burżuazji obszarniczej i miejskiej; cala i przepaść ideologii klasowej, stylu życia, powiązań kulturowych dzieliła ją od bazy społecznej proletariatu. Zawiklany, pełen sprzeczności był los szlacheckiego rozbitka,...dla którego rodzinny folwark stanowił gwarancję zrozumiałej i oczywistej drogi życiowej. Przez wszystkie lata pamiętnika przewija się jedno zwierzenie: Cóż bym dał za to, by po tym, czegom się na świecie nauczył, wrócić do ojcowskiego pługa... Pod strzechę mojego domu. Znamienną jest rzeczą, że u Żeromskiego w tych czasach zarysowują się już antynomie, które później uwydatnią się jaskrawo w jego twórczości. Z jednej strony bardzo surowa krytyka szlachty, której pisarz odmawia wszelkiej wartości, z drugiej stanowisko antyrewolucyjne, chwytanie się wszelkich utopijnych koncepcji, jakie wydał burżuazyjny wiek XIX. Że interesujących fragmentów w tym pamiętniku nie brak, o tym świadczy już nawet ta skromna ilość przytaczanych przez Wasilewskiego, zresztą pod specjalnym kątem widzenia, cytatów. Oto np. znamienna krytyka Prusa, uprzedzająca dzisiejszą marksistowską ocenę: „Wierzyć w Prusa, wierzącego w coś bardziej jeszcze potwornego niż socjalizm, bo w wolnohandlowy, kosmopolityczny, liberalizm, w budowanie kapitału, aby nim sentymentalnie ujałmużniać masy rękoma wysoce bajecznych panów Wokulskich? Ach — dosyć".
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>
 
